Włodzimierz CzarzastyPrawo Wyróżnione 

Włodzimierz Czarzasty o wczorajszym “ataku na policjanta”. Komenda przedstawia nagranie ze zdarzenia

Wczoraj, w trakcie trwania posiedzenia Sejmu, miał również miejsce strajk kobiet, zakładający całkowitą blokadę parlamentu. Do protestujących wyszli dwaj posłowie: Anna Maria Żukowska oraz właśnie Włodzimierz Czarzasty, który podczas próby powrotu na zgromadzenie został zatrzymany. Powodem miał być brak posiadania przy sobie legitymacji poselskiej, umożliwiającej policjantom potwierdzenie jego tożsamości, a poświadczenie koleżanki z Sejmu okazało się niewystarczające. Doszło do szarpaniny, media mówią nawet o “napaści na policjanta”, ale jak było naprawdę? Wersje są różne.

Policjant związany z wczorajszymi wydarzeniami w szpitalu

Z samego rana o całym indydencie informował rzecznik Komendy Stołecznej Policji – nadkomisarz Sylwester Marczak. Zaczął on przede wszystkim od stanu zdrowia poszkodowanego policjanta, który podczas wczorajszego „ataku” Czarzastego odniósł sporo obrażeń. Po akcji wylądował w szpitalu, gdzie dokładnie go przebadano oraz założono gips, i dochodzi powoli do siebie. Pojawiły się także informacje o posiadaniu nagrania, gdzie dokładnie widać naparcie na policjanta, który nieszczęśliwie uderzył nogą o hak radiowozu i uległ kontuzji. Rzecznik informuje, że na nagraniu dokładnie widać kto tu jest poszkodowanym oraz dlaczego została użyta siła przeciw wicemarszałkowi. Ten jednak ma nieco odmienne zdanie odnośnie całego zdarzenia.

Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej „Nie wniosę skargi na policjanta”

Niemal od razu po incydencie doszło do zwołania konferencji prasowej. To właśnie w trakcie jej trwania wicemarszałek oświadczył, że z wielu powodów nie wniesie skargi na policjanta, który go rzekomo zaatakował. Uważa, że spotkał policjantów, którzy sami nie wiedzieli co tak właściwie robią pod parlamentem. Zostali wykorzystani do politycznej gry, przez ludzi bez sumienia, którzy widzą w tym dobry interes. Według Czarzastego była to prowokacja opozycji, zwłaszcza że wnosiła ona o jakiekolwiek działania w celu wyjaśnienia sprawy. Polityk obarcza winą za to dwóch innych polityków – Jarosława Kaczyńskiego oraz Mariusza Kamińskiego, którzy mieszają policjantom w głowach.

Komenda Policji gwarantuje, że nagrania z wydarzenia trafią do Elżbiety Witek, która będzie mogła rozstrzygnąć sprawę i orzec winę jednej ze stron. Na ten moment nie można osądzać ani policjantów, ani posła, bowiem sprawa nie jest jasna. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.

Powiązane wpisy